poniedziałek, 23 maja, 2022

PepeTV Telewizja Polska Na Świecie

Rekordowa liczba polskich dzieci w londyńskich szkołach

Ponad 25 tys. – tyle mówiących po polsku dzieci
uczęszcza od początku wrześniu na zajęcia w
angielskich szkołach państwowych w Londynie. Z
każdym rokiem jest ich coraz więcej i coraz mniej
pochodzi z rodzin “starej” Polonii.
Udostępnione Polskiej Agencji Prasowej dane o polskich
uczniach pochodzą z 33 gmin brytyjskiej stolicy, które
odpowiedziały na zapytanie złożone w ramach ustawy o
wolności informacji, tzw. Freedom of Information Act, przez
znanego działacza polonijnego Wiktora Moszczyńskiego.
Porównywalnego spisu dla całej Wielkiej Brytanii nikt nie
sporządził. Rocznie w Zjednoczonym Królestwie rodzi się ponad 20 tys. polskich dzieci.
Wydaje się, że 25 118 dzieci w liczącym 8,3 mln mieszkańców Londynie to niedużo, ale uwagę
zwraca dynamika przyrostu. Jeszcze w 2007 r., gdy po wejściu Polski do UE napływ polskich
imigrantów mocno przyspieszał, było to niecałe 8 tys. (7 958). Oznacza to, że w ciągu siedmiu lat
liczba polskich uczniów wzrosła trzykrotnie, a w stosunku do maja 2013 r. przyrost sięgnął 14,7
proc.
W tym czasie zmieniła się też struktura pochodzenia polskich dzieci uczęszczających do szkół w
Londynie. W 2007 r. niemal połowa takich uczniów urodziła się w polskich rodzinach osiadłych na
Wyspach od drugiego lub trzeciego pokolenia. Obecnie – jak szacuje Moszczyński – zaledwie co
szóste wywodzi się ze „starej” Polonii.
Tradycyjnie największym skupiskiem zarówno starej Polonii, jak i nowej fali imigracji jest gmina
Ealing w zachodnim Londynie. W tamtejszych szkołach uczy się 3678 polskich dzieci. Na drugim
miejscu jest pobliski Hounslow (2002 dzieci), a na trzecim Barnet w północnym Londynie (1629
dzieci).
Rozmieszczenie uczniów w angielskich szkołach państwowych sugeruje, że polscy imigranci licznie
osiedlają się we wschodnim Londynie, gdzie najem czy kupno lokalu jest tańsze, Mieszka tam więc
spora liczba imigrantów z różnych krajów świata, co powoduje, że szkoły są mozaiką
kilkudziesięciu języków, a dzieci wyrastają w otoczeniu wielokulturowym. Takie szkoły, w których
angielskie dzieci są w mniejszości, nie są w Londynie niczym nadzwyczajnym.
Silną tendencję wzrostową, jeśli chodzi o liczbę polskich dzieci w szkołach, wykazują gminy Barking
i Greenwich, gdzie mieszka wielu cudzoziemców. W pierwszej z nich jest ich 447 (wzrost o 27 proc.
w porównaniu z majem 2013 r.), a w drugiej jest ich 371 (przyrost o 20 proc. w tym samym
czasie).
Z kolei liczba polskich dzieci w angielskich szkołach na terenie gminy Hammersmith and Fulham,
gdzie znajduje się Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny (POSK), tzw. polski korytarz z polskimi
sklepami i firmami usługowymi oraz parafia św. Andrzeja Boboli, praktycznie nie zmieniła się w
ostatnich siedmiu latach.
Według psycholog Agnieszki Danielak z Romford na północno-wschodnich obrzeżach Londynu,
polskie dzieci w angielskich szkołach radzą sobie dobrze, choć sytuacja życiowa każdego z nich jest
inna. Wiele zależy od tego, jak w nowym otoczeniu radzą sobie ich rodzice, skąd pochodzą i w
jakim środowisku dzieci dorastają.
– Jeśli rodzice przyjeżdżają z dziećmi urodzonymi w Polsce, które tam zaczęły szkołę, są wyrwane z
korzeniami i rzucone tutaj, to można spodziewać się, że będą miały większe trudności,
przynajmniej na pierwszym etapie. Sytuacja materialna rodziców i ich własne trudności
asymilacyjne mają wpływ na dzieci i ich postępy w nauce – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej
Danielak.
– Niektóre polskie dzieci trafiają do bardzo dobrych szkół, osiągają postępy w nauce i nie stwarzają
problemów. Ale na pewno jest też duży odsetek polskich dzieci, które trafiają do szkół gorszych.
Ponieważ nie znają angielskiego lub znają go słabo, kierowane są do klas dla dzieci słabszych.
Efekt jest taki, że nie osiągają postępów w nauce – tłumaczyła PAP przewodnicząca Polskiej
Macierzy Szkolnej Aleksandra Podhorodecka.
Nauka w Wielkiej Brytanii jest obowiązkowa dla dzieci w wieku 4-16 lat. Do 11. roku życia dzieci
chodzą na zajęcia przedszkolne i do szkoły podstawowej, później do ponadpodstawowej. Dziecko
przebywa na zajęciach od godz. 8.50 do godz. 15.20. Wczesne rozpoczynanie zajęć szkolnych
wymusza po części słabo rozwinięta sieć przedszkoli.
Z Londynu Andrzej Świdlicki, Polska Agencja Prasowa

Ostatnio oglądanE

Ostatnie tematY

Loading...