Co czwarty uczeń w Polsce pobierał korepetycje

0
42

Co czwarty uczeń pobierał w roku 2021/2022 korepetycje – wynika z badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Wydatki na ten cel w zakończonym roku szkolnym wynosił średnio 293 zł miesięcznie.

Autorzy badania zrealizowanego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wskazują, że korepetytorzy cieszą się dobrą passą, do czego przyczyniła się także pandemia. Zdalna nauka przełożyła się na zaległości i problemy z opanowaniem bieżącego materiału, a przestraszeni sytuacją rodzice chętniej wysyłali dzieci na dodatkowe lekcje.

Na pytanie: „Czy Pana(i) dzieci w mijającym roku szkolnym korzystały z korepetycji – zajęć odpłatnych w celu nadrobienia braków w wiedzy, problemów z nadążeniem za programem szkolnym?” twierdząco odpowiedział co czwarty rodzic dziecka w wieku szkolnym od 1. klasy szkoły podstawowej do ostatniej klasy szkoły średniej.

Dwóch na trzech opiekunów płacących za korepetycje stwierdziło również, że teraz wydawali na nie więcej, niż przed pandemią. Z przeprowadzonego badania wynika, że średni miesięczny koszt ponoszony na ten cel wynosił 293 zł. Największa grupa płacących za korepetycje rodziców wydawała na nie między 101 a 200 zł (35 proc.), jednak dla połowy ankietowanych było to już ponad 200 zł miesięcznie.

Minimalna zadeklarowana kwota wydatków to 40 zł, a maksymalna to aż 1000 zł na miesiąc” – informuje prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Badanie pokazuje również, że nawet w domach, w których trzeba odmawiać sobie wielu rzeczy, aby pieniędzy wystarczyło na życie, na korepetycje posyła dzieci 27 proc. mam i ojców. Tam, gdzie wychowuje się najwięcej dzieci, czyli w rodzinach, którym nie brakuje na codzienne wydatki, ale już nie ma pieniędzy na większe zakupy, na dodatkowe zajęcia znajduje pieniądze co piąty rodzic. Gdy jednak komfort finansowy jest większy i udaje się nie tylko wiązać koniec z końcem, ale także odkładać, na korepetycje chodzi już 37 proc. dzieci. W środowisku uznającym się za zamożne, w dodatkowe zajęcia angażuje swoje potomstwo 33 proc. badanych. Tam, gdzie brakuje pieniędzy nawet na najpilniejsze potrzeby, o korepetycjach nie ma mowy.

Największą popularnością korepetycje cieszą się przede wszystkich w małych miastach liczących do 20 tys. mieszkańców, ale również w tych największych, powyżej 0,5 mln mieszkańców. Na odpłatne dokształcanie uczęszcza tam odpowiednio 54 proc. i 33 proc. uczniów.

Twórcy badania podkreślają, że pandemia utrudniła naukę, ale także zwiększyła koszty działania, zmuszając zarówno szkoły, jak i uczniów, do wydatków na sprzęt do zdalnego nauczania. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK jednoznacznie wynika, że zaległości prywatnych firm prowadzących działalność wychowawczo-edukacyjną w ostatnich dwóch latach mocno wzrosły.

W marcu 2020 r., czyli w okresie przed wybuchem pandemii, saldo zadłużenia 2,9 tys. podmiotów (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) opiewało na ponad 170 mln zł. Rok później było to już 179 mln zł, a liczba niesolidnych dłużników przekroczyła 3 tys. Na koniec kwietnia br. kwota zaległości niemal 3,5 tys. dłużników wynosiła już 208 mln. Przez dwa lata podwyższyła się niemal dwa razy bardziej niż w przypadku ogółu przedsiębiorstw.

Badanie Quality Watch przeprowadzono metodą CAWI (komputerowo wspomagany wywiad internetowy) wśród Polaków w wieku 18+, na próbie reprezentatywnej ze względu na wiek, płeć i wielkość miejsca zamieszkania, 1055 osób, w dniach 3 – 6 czerwca 2022 r.

PAP, sek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj